W sierpniu 1973 roku powstaje pomysł sformalizowania naszych dotychczasowych działań poprzez powołanie do życia sekcji ekwilibrystyki rowerowej, która następnie w marcu 1974 r. związuje swą działalność z zastępem harcerskim działającym przy SP w Chrzelicach. W październiku tego samego roku grupa liczy już 10 osób. Wśród nich jest pierwsza odważna dziewczyna, Beata Bień, a jej śladem niedługo potem podąży wiele innych. W tym samym miesiącu ojciec ustala przepisy gry w piłkę ręczną na monocyklach. Tu należy wyjaśnić, że wtedy już od kilku miesięcy graliśmy w tę nową grę. Był to nowy pomysł mojego ojca, który wcześniej próbował zainteresować nas grą w piłkę rowerową przykładem naszych południowych sąsiadów. Jednak piłka rowerowa na dwukołowych rowerach nie przyjęła się. Zdecydowanie zdominowała ją piłka ręczna na monocyklach. Informacja o tej nowej dyscyplinie wraz z przepisami ukazała dopiero w cztery lata później w gazecie zakładowej "Głos Włókniarza" (nr 9 z dnia. 01.04.1978 r.). W skrócie podam tylko, że czas gry to 2 x 25 min w której uczestniczą dwa zespoły po 6 zawodników. Bramki to obręcze (kosze) o średnicy 0,70 m ustawione prostopadle do powierzchni boiska (inaczej niż w tradycyjnej koszykówce) na wysokości 235 cm (górna krawędź).
W okresie od 13 lutego do 22 kwietnia 1975 r. ukazują się 4 nowe artykuły o sekcji ekwilibrystów z Chrzelic. W maju 1975 roku. kilkunastoosobowa grupa uczestniczy w pochodzie pierwszomajowym w Opolu, co wzbudza dużą sensację i zapoczątkowuje serię pokazów, m.in. reklamę odzieży sportowej na kiermaszu WSS SPOŁEM w Opolu (04.05.75) oraz występy młodych akrobatów z okazji zakończenia VIII etapu Wyścigu Pokoju na stadionie ODRY w Opolu (18.05.75).W trakcie wspomnianego pokazu w Opolu z okazji 1-go Maja zdarzył się pewien incydent. Sztab ludzi odpowiedzialnych za organizację pochodu miał duży problem z moim przejazdem na 4 metrowej wysokości monocyklu (głowa znajdowała się na wysokości ok. 5,30 m) Po pierwsze, przeszkoda w postaci kabli zawieszonych na wysokości ok. 5 m, po drugie, w trakcie przejazdu przed trybuna honorową znajdowałem się wyżej niż zgromadzeni tam przedstawiciele władz i kwiaty które miałem im podać, podawałem im z góry. Wówczas prawdopodobnie miało to podtekst polityczny.
W listopadzie 1975 roku sekcja liczy już 16 osób, w tym 5 dziewcząt. W tym składzie bierze udział w 1976 roku w pochodzie pierwszomajowym w Białej Prudnickiej (nowa siedziba władz gminnych), a następnie w tej samej miejscowości z okazji Dożynek Gminnych (20.09.76).
Zespół cały czas trenuje, ćwiczy nowe ewolucje i figury oraz testuje nowsze generacje monocyklów. W 1974 roku kierownik Wydziału Rybnickiego Zakładu Prefabrykatów w Białej, pan Henryk Czereba zaproponował pracującemu tam mojemu ojcu, bezinteresowną pomoc materiałową i finansową dla sekcji ekwilibrystów. Dzięki temu wsparciu powstały nowe modele monocykli, co pozwoliło przez następne kilka lat na prężną działalność sekcji.