Pomimo wielu trudności sekcja nadal istniała, czego dowodem był pokaz piłki ręcznej na monocyklach w hali widowiskowo-sportowej w Opolu w dniu 17 stycznia 1988 r. Następny pokaz sekcja dała w tej samej hali 13 marca z okazji V Mistrzostw Halowej Piłki Nożnej, a 19 marca w hali Gwardii w Opolu. Publiczność znowu mogła podziwiać ewolucje wykonywane na monocyklach o różnej wysokości. Nie zabrakło również pokazowej rozgrywki w piłkę ręczną na monocyklach. Święto Ludowe w Bierkowicach w dniu 22 maja 1988 także odbyło się z udziałem ekwilibrystów z Chrzelic. Kilka dni później sekcja otrzymała zaproszenie do występów 4 czerwca w Kędzierzynie-Koźlu na stadionie sportowym przy Zakładach Azotowych, gdzie znowu wspólnie występowali ekwilibryści i adepci jujutsu.
Kilka dni później do Chrzelic zawitał pan Z. Bisanz, fotoreporter gazety "Świat Młodych". Reportaż o sekcji monocyklistów pt. "Czar jednego koła" ukazał się 26 czerwca.
Na rozgrywane w Byczynie mecze piłki nożnej "Oldbojów" z udziałem trenera Górskiego sekcja z Chrzelic także otrzymała zaproszenie. Pokazy, które odbyły się dnia 26 czerwca 1988 publiczność przyjęła z dużym aplauzem. Szczególnie efektowny był przejazd całej grupy wokół stadionu, z górującymi nad wszystkimi zawodnikami na wysokich monocyklach. Oczywiście jak już wspomniałem, we wszystkich tych pokazach ekwilibrystom z Chrzelic towarzyszyła opolska sekcja jujutsu dająca także wspaniałe pokazy. Wspólne treningi i występy obu grup zaowocowały tym, że część trenujących jujutsu potrafiła także zademonstrować swoje umiejętności w jeździe na jednym kółku. Mieli oni okazję ponownie poćwiczyć jazdę na monocyklach na wspólnym obozie sportowym, który odbył się w dniach 1-11 lipca w miejscowości Góra Świętej Anny. W trakcie trwania obozu obie sekcje pojechały do Otmuchowa z okazji Święta Kwiatów 88'.
Sezon 1989 roku rozpoczął się zebraniem sekcji rowerowej 6 kwietnia. Następny pokaz sekcja dała dopiero 10 października 1989 roku w swojej własnej miejscowości z okazji Dożynek Gminnych.
28 listopada komisja Zarządu Gminnego LZS w Białej przeprowadziła w sekcji kontrolę sprzętu i finansów, aby ocenić możliwości dalszego jej rozwoju. Kontrola ta oprócz zapewnień dalszej pomocy niczego nowego nie wniosła w rozwój sekcji. Ekwilibrystyka rowerowa na monocyklach oprócz lokalnej ciekawostki nic nie wnosiła w rozwój sportu wyczynowego (jak np. piłka nożna). Nie bardzo było wiadomo wtedy, co z taką "sensacją" zrobić. Być może duże koszty utrzymania i żadnych wyników, oprócz wątpliwej sławy posiadania prawdopodobnie jedynej sekcji tego rodzaju w kraju, mogły być przyczyną braku zainteresowania ze strony gminy. Brak pełnego nadzoru z mojej strony (pochłonięty byłem sekcją w Opolu) przyczynił się tez do powolnego upadku chrzelickiej sekcji. Mimo wszystko kilku zawodników w dalszym ciągu ćwiczyło jazdę i ewolucje na monocyklach, a kilku nowych uczyło się tej trudnej sztuki. W tym czasie grupa liczyła jeszcze 15 aktywnych zawodników, w tym 3 dziewczyny.